Asystenci zakupowi AI – na czym polega udział agentów AI w e-commerce?

Hasło “przyszłość jest dziś” słyszeliśmy w ostatnich latach tyle razy, że przestało już robić jakiekolwiek wrażenie. A jednak rewolucja, jaka dokonuje się w e-commerce ma wyjątkowy potencjał, choć nie sposób dziś ustalić, kiedy zostanie on uwolniony. Asystenci zakupowi AI mogą zmienić oblicze zakupów online i mają na to wiele różnych sposobów, ale przed nimi jeszcze daleka droga.

Dziś omówimy kilka scenariuszy i zastanowimy się nad tym, co nadchodzące zmiany tak naprawdę oznaczają – zarówno dla konsumentów, jak i sprzedawców.
Spis treści:

Czym jest handel agentowy? Jak sztuczna inteligencja wpłynie na e-commerce?


To niezbyt fortunnie brzmiące określenie oznacza dokonywanie zakupów, przy których „pomagają” asystenci zakupowi AI (agenci AI). Jak ma to wyglądać z punktu widzenia kupującego? Docelowo nie będzie on już musiał przeglądać dziesiątek stron sklepów w poszukiwaniu idealnych produktów, lecz zrobi to za niego agent, na podstawie odpowiednio sformułowanego zapytania. Dla sprzedających może się to jednak skończyć na konieczności przeprojektowania ścieżki zakupowej – po to, by była ona odpowiednia nie (tylko) dla użytkowników, ale dla agentów AI. 

Internet pełen jest wizji opisujących, jak agenci AI mogą zmienić życie konsumentów, właścicieli sklepów internetowych i nie tylko. Kluczowe jest tu jednak słowo mogą. Na tym etapie trudno bowiem przewidzieć, w którą stronę pójdzie handel agentowy. 

Dwie rzeczy są pewne. Po pierwsze: potencjał drzemiący w tej niezwykle nowoczesnej formie dokonywania zakupów jest gigantyczny. Po drugie: zmiany, które się dokonają, będą dotkliwie odczuwalne zarówno przez sprzedających (koszty dostosowania sklepów do nowej rzeczywistości będą ogromne), jak i przez kupujących (reklamy w aplikacji ChatGPT już są, a będzie jeszcze ciekawiej). Zapraszamy na szerokie omówienie tematu!

Ofensywa OpenAI i Perpexity


Zacznijmy od wciąż stosunkowo świeżego wydarzenia. W listopadzie 2025 roku zarówno OpenAI jak i Perplexity uruchomiły asystentów zakupowych AI i udostępniły ich użytkownikom. Zapowiedzi, jak zwykle, były bardzo entuzjastyczne. A jak wygląda rzeczywistość? Przeprowadziliśmy krótkie testy obu funkcji.

Shopping research w ChatGPT


OpenAI zaprezentowało Shopping Research – narzędzie, dzięki któremu użytkownik może wpisać zapytanie dotyczące produktu (nazwa, specyfikacja techniczna, zakres cenowy). W odpowiedzi asystent AI pobiera i analizuje dostępne w internecie informacje. Porównuje recenzje, oferty oraz dane techniczne, a następnie przygotowuje zestawienie, dzięki któremu w prosty sposób można wybrać najlepszą ofertę i dokonać zakupu.

Tyle teorii. W praktyce Shopping Research to rozwiązanie wyjątkowo niedoskonałe, które wymaga nie tyle szlifów, co usprawnienia podstawowych funkcji. Choć ChatGPT deklaruje przeszukiwanie stron internetowych w poszukiwaniu ofert, wielokrotnie zwraca nieprawidłowe rezultaty – informacje o produktach bez linków, błędne odnośniki (na przykład prowadzące do stron 404 lub strony głównej producenta) czy też kieruje do produktów, które zostały wycofane.

W obecnym kształcie (stan na grudzień 2025) korzystanie z Shopping Research jest pozbawione sensu. Funkcja zwyczajnie nie działa tak, jak powinna, a próba osiągnięcia spodziewanego rezultatu przypomina rozmowę nie z asystentem, a ze średnio rozgarniętym dwulatkiem.

ChatGPT stopniowo wprowadza funkcję Shopping Research w formie z graficznym interfejsem, ułatwiającym korzystanie z niej. Niestety, zmiany wprowadzane są etapami, nie mogliśmy więc przetestować tego wariantu, ponieważ nie był on dostępny na koncie testowym.

Niewykluczone, że na rynku amerykańskim funkcja Shopping Research działa lepiej (czyli w ogóle). OpenAI chwali się funkcją Instant Checkout, która umożliwia sfinalizowanie zakupu bezpośrednio w oknie konwersacji z botem w aplikacji ChatGPT. Po tym jednak, co zobaczyłem podczas testów obecnej wersji Shopping Research, moje oczekiwania zostały drastycznie zweryfikowane – nie nastawiam się więc na rewolucję. Cóż, nie jest żadną tajemnicą fakt, że tego rodzaju funkcje optymalizuje się najpierw z myślą o najbardziej obiecujących i dochodowych rynkach, do których obszar Europy Centralnej raczej nie należy. Może kiedyś.

Czy Shopping Research ma sens dla kupujących?

Wbrew tonowi, z jakim opisałem moje doświadczenia z tą funkcją… tak. Shopping Research dziś nie oferuje tego, co obiecuje, ale potrafi zebrać i skondensować dane na temat poszukiwanej kategorii produktów, skracając w ten sposób uciążliwy research.

Niestety, bazując na wielu źródłach, ChatGPT przygotowuje często zestawienia, w których szczegóły danych technicznych znacząco się między sobą różnią. Zmierzam do tego, że wciąż najlepszą praktyką jest samodzielne weryfikowanie wyników przedstawianych przez asystenta AI. W moich testach zdarzało mi się, że asystent “zapominał” o jednym z trzech kryteriów, czego rezultatem było proponowanie mi produktu – na przykład – niedostosowanego do wielkości pomieszczenia, którą wyraźnie zaznaczyłem w prompcie. 

Oczywiście szukając samodzielnie też musimy weryfikować, spodziewałem się jednak, że sztucznointeligentny asystent w tych warunkach wykaże się wyższą skutecznością.

Buy with Pro – zakupy online w Perplexity


Perplexity uruchomiło funkcję Buy with Pro pod koniec 2024 roku, jednak korzystać z niej mogli wówczas jedynie użytkownicy planu Pro mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Dziś jednak w tym względzie niewiele się zmieniło – choć twórcy zapewniają, że usługa w przyszłości zostanie udostępniona także w innych krajach, wciąż z jej pełnego potencjału można korzystać tylko w USA. 

Sednem funkcji Buy with Pro jest możliwość dokonania zakupu bezpośrednio w aplikacji lub oknie czatu Perplexity. Jak to działa?

Krok 1: użytkownik wpisuje zapytanie, na przykład “nawilżacz powietrza do pokoju 25m2, budżet do 1500 zł, cichy do sypialni, łatwe czyszczenie”. 

Krok 2: Perplexity generuje listę modeli spełniających kryteria, wraz z ceną, krótkim opisem i linkami do sklepów. Na tym kończy się funkcjonalność Buy with Pro poza USA. Użytkownicy przebywający na terenie Stanów Zjednoczonych mogą bowiem przy wielu zaprezentowanych produktach zauważyć przycisk “Buy with Pro”.

Krok 3: Użytkownik wybiera opcję “Buy with Pro” przy interesującym go produkcie, po czym – wciąż na poziomie aplikacji Perplexity – otrzymuje panel podsumowujący zamówienie. Znajdzie w nim nazwę produktu, cenę, koszty wysyłki, dane sklepu, adres wysyłki i wybraną metodę płatności. Dane na temat użytkownika Perplexity pobiera ze swojego konta, użytkownik musi więc je najpierw zapisać w swoim profilu.

Krok 4: Po sprawdzeniu podsumowania, użytkownik potwierdza zamówienie i czeka na zamówiony produkt.

Podobnie jak w przypadku Shopping Research, funkcja Buy with Pro zostanie udostępniona w krajach europejskich “w przyszłości”, Perplexity nie podaje jednak żadnych dat ani roadmapy. Nie jesteśmy więc w stanie ocenić, jaki priorytet ma uruchomienie w pełni funkcjonalnego asystenta zakupowego AI poza USA. Pozostaje czekać, a do tej pory zakupy robić samodzielnie.

Co dalej z handlem agentowym? Jak asystenci zakupowi AI zmieniają handel?


Zakupy dokonywane przy wsparciu agentów AI mają przyszłość, ale nie teraźniejszość. To ważna informacja dla konsumentów, ale i dla sprzedających.

Ci pierwsi dowiedzą się, że korzystanie z czatów w celach zakupowych to wciąż błądzenie po wielkim mieście, w którym pełno drogowskazów, a każdy twierdzi, że prowadzi do celu.

Ci drudzy z kolei powinni wykorzystać tę wiedzę, by przygotować się na prowadzenie biznesu w nowej rzeczywistości. Nie ulega bowiem wątpliwości, że się ona zmieni – w ten czy inny sposób.

Asystenci zakupowi AI z perspektywy konsumenta – wady i zalety


Jak asystenci AI mogą pomóc klientom?

  • Oszczędzać czas – w teorii wystarczy wpisać interesujący nas rodzaj produktu i kilka parametrów, by w odpowiedzi otrzymać krótką listę, z której łatwiej będzie wybrać zwycięzcę. To może się sprawdzić, ale nie musi. W wielu przypadkach decydują niuanse (na przykład, gdy kupujemy telewizor lub samochód), z których analizą asystenci mogą mieć problemy.
  • Dowiedzieć się więcej o produktach – asystenci AI sprawdzą się w gorących okresach zakupowych, gdy poszukujemy wielu różnych produktów, na których… często się nie znamy. Zagłębianie się we wszystkie dane techniczne może okazać się drogą donikąd. Asystent może zamiast tego przygotować krótką charakterystykę produktu, porównać wybrane i zaznaczyć występujące pomiędzy nimi różnice.
  • Skorzystać z rekomendacji – asystent AI (zwłaszcza dostępny z poziomu sklepu internetowego) może brać pod uwagę nie tylko aktualne zapytanie, ale także przeszłe rozmowy i zakupy klienta. W ten sposób może on zbudować profil konsumenta i rekomendować produkty dopasowane do jego potrzeb i stylu kupowania.
  • Pytać 24/7 – dużym, być może największym plusem asystentów AI jest ich dostępność. Pomijając kwestie potencjalnych awarii serwerów, które oczywiście się zdarzają, z pomocy asystenta AI można skorzystać zarówno w godzinach nocnych, jak i w weekendy czy święta.

Na co konsumenci powinni zwrócić uwagę?

Mówi się, że nie ma róży bez kolców, ale w tym przypadku mówimy nieomal o polu minowym. Posługiwanie się asystentami AI może pomóc, ale może też wpuścić użytkownika w maliny – wiele zależy od tego, czy konsument potrafi korzystać z asystentów. Jakie są wady i zagrożenia?

  • Niska jakość danych – asystenci AI dziś mogą wspierać research, ale nie potrafią weryfikować przekazywanych klientom danych – to zadanie dla konsumenta. Słynne halucynacje AI to temat wciąż obecny, choć twórcy technologii utrzymują, że zdarza się to coraz rzadziej. W naszych testach asystent wielokrotnie kierował nas do stron 404, stron głównych sklepów lub do ofert produktów, które już dawno wycofano ze sprzedaży. 
  • Brak możliwości finalizacji zakupu z poziomu asystenta – to, czym tak chętnie chwalą się korporacje oferujące narzędzia AI, czyli możliwość zrobienia zakupów bezpośrednio “u asystenta”, to tak naprawdę pieśń przyszłości. Funkcje te często są wybrakowane lub dostępne jedynie w wybranych regionach (zazwyczaj USA). W efekcie i tak trzeba przejść do sklepu, a następnie przebrnąć przez całą ścieżkę zakupową.
  • Podstawowa “wiedza” – choć istnieją asystenci, którzy mogą pomóc wybrać kolor i rozmiar ubrania przed zakupem, raczej wyłożą się na próbie zamówienia stołu o określonych wymiarach i z wybranego materiału. Z kolei przy zakupie komputera AI może nie zwrócić uwagi na pozornie nieistotne elementy, które dla pasjonata mogą mieć znaczenie (takich jak szerokość szyny w karcie graficznej czy umiejscowienie chłodzenia w obudowie komputera). 
  • Co z prywatnością? Asystenci AI przetwarzają potężne ilości danych, w tym dane użytkowników sklepów internetowych. Ryzyko wycieków danych dotyczących płatności spędza sen z powiek części konsumentów.

W listopadzie 2025 roku Amazon pozwał Perplexity AI. Na liście zarzutów giganta e-commerce wobec Perplexity było między innymi ukrywanie aktywności botów oraz uzyskiwanie nieuprawnionego dostępu do kont klientów. 

Na ofensywę Amazona władze Perplexity AI odpowiedziały artykułem na swoim blogu. Firma odrzuciła zarzuty i przekonuje, że Amazon wystosował żądania nie ze względu na dobro użytkowników, a na zakłócenia w serwowaniu reklam klientom.

Spór trwa i z pewnością będzie się rozwijał w 2026 roku.

  • Reklamy w AI? Nikt nie potrzebuje, ale każdy dostanie. Można się było tego spodziewać, ale przez długi czas było o tym dziwnie cicho. Już dziś ChatGPT uruchamia reklamy w konwersacjach, a w przyszłości może się stać prawdziwym słupem reklamowym. To o tyle istotne, że asystenci AI, jeśli są wykorzystywani przez klientów regularnie, gromadzą na ich temat ogromną wiedzę. Dzięki temu rekomendowanie produktów, które tamci chcą kupić będzie łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej. W tym kontekście asystenci AI mają niemal nieograniczone pole manewru, a konsumenci… mogą jedynie westchnąć. Lub wykupić asystenta w pakiecie premium – bez reklam, gdy już zostanie udostępniona taka opcja.

Handel agentowy z perspektywy sprzedawców


Oczywiście to wszystko nie oznacza, że należy zapomnieć o użytkownikach w kontekście projektowania treści w sklepach internetowych i kartach produktów – przeciwnie, strony te nadal powinny być dopasowane do potrzeb i oczekiwań konsumentów. Jeszcze przez długi czas duża część klientów będzie – nawet jeśli wspierając się AI – finalizować zakupy w środowisku strony internetowej sklepu.

Trzy filary przygotowań

  • utworzenie bazy danych produktowych z otwartym API,
  • traktowanie danych jak języka dostosowanego do prowadzenia konwersacji z czatbotami,
  • położyć szczególny nacisk na uporządkowanie i uzupełnienie danych.

Podsumowanie, czyli jak nie zostać w tyle?


Dzięki systematycznej optymalizacji danych, dbaniu o aktualność dostępnych informacji i dobrych opiniach klientów, małe firmy mogą systematycznie pojawiać się w rekomendacjach agentów AI. To jednak nie jednorazowy zryw jest potrzebny, a metodyczne, długofalowe działanie, które warto dopisać do listy stałych obowiązków w firmie. 

O tym warto wiedzieć:


Zapisz się na Przegląd PRAGMAtyczny!

FINANSE | PODATKI | PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ

Nie chcesz przegapić najważniejszych wiadomości ze świata finansów, podatków i przedsiębiorczości? Wypełnij formularz obok i dołącz do czytelników Przeglądu PRAGMAtycznego. Wiadomość od nas otrzymasz tylko raz w miesiącu – nie obawiaj się spamu z naszej strony.